• Wpisów:36
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis:40 dni temu
  • Licznik odwiedzin:3 978 / 772 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czytając książki marzyłam, o tym, żeby i mnie ktoś pokochał. Nie było dla mnie ważne czy On będzie brunetem czy blondynem, czy będzie miał cwaniacki czy słodki uśmiech. Najważniejsze, żeby mnie kochał. Myślałam, że tak jest ale kiedy dowiedziałam się, że to On mnie kocha. Nie byłam zadowolona, nagle zaczęłam mieć wymagania. Ale z czasem odkryłam, że mimo to, że jest przeciwieństwem mojego ideału to On jest tym ideałem. Że będę przy nim szczęśliwa. Nie mogę powiedzieć, że się w nim zakochałam, nie, jeszcze na to za wcześnie ale chyba się w nim zakochuje. Zakochuje się w chłopaku, który ma gdzieś naukę. Zakochuje się w chłopaku który stara się ukrywać to jaki jest wrażliwy. Zakochuje się w chłopaku który nie rozumie moich poglądów. Zakochuje się w chłopaku, który dzwoni do mnie po pijaku. Zakochuje się w moim najlepszym przyjacielu. Zakochuje się w mojej miłości z dzieciństwa. Zakochuje się w moim własnym ideale...
  • awatar koneksjax: Ooo, gratulacje. Może podzielisz się z nami, jaka jeszcze jest Twoja sympatia, jak ma na imię? Miłego dnia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Czy to nadal jestem ja? Gdzie jest ta prawdziwa Marta? Czuje, że straciłam samą siebie. Jutro mam urodziny, może uda mi się wszystko naprawić? Dopiero teraz zdałam sobie sprawę co robiłam przez ostatnie tygodnie. Stałam się zadufaną w sobie dziewczyną która rani każdego byle by inni nie zranili jej. Ale to nie jest prawdziwa Marta, prawdziwą Martę ranią wszyscy a ona an to pozwala bo nie potrafi mówić nie. Do Prawdziwej Marty wszyscy piszą prosząc o rade a ona pomimo tego, że sama potrzebuje rad udziela ich. Bo wie, że inni potrzebują tego bardziej. Marta którą się stałam jest zapatrzoną w siebie egoistką. Postaram się uwolnić starą Martę bo czuje, że ona nadal tu jest. I czuje, że postara się dzisiaj naprawić samą siebie...
 

 
Tak to prawda nienawidzę, właśnie z tego zdałam sobie sprawę. Nienawidzę samej siebie. Nienawidzę siebie za to, że nie potrafię kochać chłopaka który jest wspaniały a na dodatek zakochany we mnie. Nienawidzę siebie za to, że potrafiłam wybaczyć osobie która znowu mnie zraniła, dla której jestem nikim. Nienawidzę siebie za to, że ranie moich najbliższych. Nienawidzę siebie za to, że nie potrafię pomoc samej sobie. Nienawidzę siebie za to, że zniszczyłam swoje marzenia. Nienawidzę siebie za to, że już nie jestem tą uroczą, uśmiechniętą Martą którą każdy tak lubił. Nienawidzę siebie za to, że nie potrafię powiedzieć nikomu prawdy o sobie. Nienawidzę siebie za to, że zawiodłam mojego przyjaciela. Nienawidzę siebie za to, że kiedy wujek był chory ja wierzyłam w to, że wyzdrowieje. W końcu nienawidzę siebie za to, że nigdy nie będę najlepszą córką, nigdy nie będę lepsza od mojego rodzeństwa a tyle bym dała, żeby rodzice byli ze mnie dumni...
  • awatar T R ☹ U B L ∑: Spokojnie, Marto. To nic złego mieć chwilę załamania, bylebyś była pewna, że to naprawdę minie. Po prostu żyj, mała. Podnieś głowę i walcz o swoje cele, swoją wartość ; ) Nieważna jest reszta, Ty masz być z siebie dumna, kochana!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ile bym dała, żeby się w nim zakochać. Żeby tylko go nie zranić. Ale nie potrafię. Wiem, że On nadal czeka na odpowiedz. Nie umiem mu powiedzieć, że nic do niego nie czuje, że jest dla mnie tylko przyjacielem. Nie mogę z nim być, nie potrafię, nie chce. To nie jest chłopak o którym marze zasypiając, to nie jest to. Z jednej strony wiem, że nie potrafiłabym się w nim zakochać ale z drugiej czuje, że powinnam dać mu szanse bo nie chce stracić tak cudownego przyjaciela. Nienawidzę siebie za to, że go ranie ale inaczej nie potrafię..
 

 
Ile razy słyszałam od mojej "przyjaciółki" Marta przestań. To nie śmieszne. Ogarnij się. Co ty robisz? I zawsze przestawałam, starałam się być taką jaką ona chciała, żebym była. Próbowałam się dopasować niszcząc w sobie siebie samą. Ale teraz jestem sobą. Staje się prawdziwą Martą. Martą która często powie o 3 słowa za dużo, Martą która robi sobie wstyd, Martą której śmiech słychać w całej okolicy. Staje się sobą, prawdziwą sobą. Odnalazłam ludzi którzy mnie za to lubią, którzy akceptują to, że taka jestem. Którzy pozwalają mi taką być. To jedna z najlepszych rzeczy jaka mnie spotkała w życiu. Lubie być sobą
 

 
Kiedy to pisze trzęsą mi się ręce. Dzisiaj jest dzień w którym zła strona we mnie zaczęła wygrywać. Zawsze odrzucałam od siebie te myśl.. Że mogę to zrobić... Ale dzisiaj zdałam sobie sprawę, że nie mam już siły ani motywacji. Kolejne wydarzenia pokazują mi, że nie ma już sensu walczyć, że nikt tego nie chce. Naprawdę czasami mam wrażenie, że byłoby lepiej gdybym nigdy się nie urodziła. Żadnego nie ma ze mnie pożytku. Dobro we mnie walczy ze złem. Ale co jest dobrem a co złem? Sama już nie wiem. Pogubiłam się w swoim życiu. Zgubiłam cel, zgubiłam sens. Poddam się czy wygram? Nie wiem... Czy wystarczy mi sił...
 

 
Chyba dostałam od życia szanse, nareszcie będę mogła udowodnić sobie, że moje marzenie ma sens. Może to głupie ale siedzi we mnie takie marzenie, żeby zostać dziennikarką. Chciałabym prowadzić program pokazujący absurdy tego świata, chciałabym pomagać ludziom. Ale zawsze gdzieś odrzucałam te myśl mówiłam, daj spokój. Wiesz jak trudno dostać się do telewizji? Nie znajdziesz pracy. I tak zbywałam te swoje marzenia. Aż do dziś, istnieje promyczek nadziei, że będę mogła pisać do gazety. Trzymam się tej nadziei. Czyżby w końcu los się do mnie uśmiechnął? Zobaczymy
 

 
W sumie po części pisze ten post dzięki osobom komentującym mojego bloga, często te osoby zarzucają mi, że nie doceniam tego co mam, i w sumie mają racje. Mam wspaniałą rodzinę, cudowną przyjaciółkę (choć nie wiem czy to już jest ten etap), dobrze się uczę, po prostu życie jak w Madrycie. I rzeczywiście nie umiem tego docenić, nie potrafię cieszyć się życiem. Może się usprawiedliwiam ale kiedy byłam w 6 klasie zawalił mi się cały świat. Zawsze nosiłam różowe okulary, świat dla mnie był idealny, właściwie nie wiedziałam co to prawdziwy ból. I wtedy wszystko runęło jak zamek z kart. Śmierć ukochanej osoby, gnębienie w szkole, wyrzuty sumienia i wyobcowanie się ze społeczeństwa po tym było jeszcze gorzej, kolejne wydarzenie które nigdy nie powinny się wydarzyć. Zdaje sobie sprawę, że wielu z Was pomyśli znowu się nad sobą użala, tak to prawda. Ale ja wiele w swoim dość krótkim życiu przeżyłam, może kiedyś o tym napisze, a może nie, nie wiem. Chce żebyście zrozumieli, że nie zawsze taka byłam, że kiedyś cieszyłam się życiem, ale ludzie za bardzo mnie skrzywdzili, i teraz już nie potrafię być taka jak kiedyś...
 

 
Na pewno znacie takie osoby a może sami nimi jesteście które chcą być idealne i najlepsze we wszystkim. Wiem, że to nie jest dobra cecha ale niestety ją posiadam. Zawsze chce być najlepsza. Paradoksalnie nie robię zbyt dużo aby to osiągnąć. Chce żeby wszyscy byli ze mnie dumni. Żeby rodzice mogli się mną chwalić, żeby każdy im zazdrościł. Marzę, żeby pójść do jednego z najlepszych Liceum w okolicy ale nie wiem czy się dostane. Mama jest pewna, że tak będzie a nawet jeśli nie to nic takiego. Ale dla mnie to, że nie dostane się z pierwszej listy albo wcale byłoby ciosem, gwoździem do trumny. Sam fakt, że mogę być pod koniec listy jest dołujący. Chce sama być z siebie dumna i udowodnić sobie, że jestem coś warta, że coś mi się w życiu uda...
  • awatar Jaka jest prawdziwa Marta?: @gość: Przepraszam jeśli w jakiś sposób Cię uraziłam, nie miałam takiego zamiaru. Nie uważam, że druga lista jest gorsza po prostu mam za duże ambicje. A co do mojego samolubstwa nie do końca tak jest :). Jestem osobą osobą z kompleksami która próbuj sobie pokazać, że ma jaką kolwiek wartość. Ale to Twoja opinia którą szanuje, i za którą dziękuję. Pozdrawiam
  • awatar Gość: Nawet nie będę się rozwijać z komentarzem, bo akurat miałem wychodzić, ale... nieważne zresztą. Według mnie to szczyt samolubstwa, jesteś zadumana w sobie. Powinnaś to zmienić. Fakt, że dostaniesz się z drugiej listy, to nie oznacza, że jesteś gorsza. Ciesz się, że się w ogóle dostaniesz... Wybacz, ale stawiacie sobie wszyscy takie wysokie cele, a potem płacz i lament, że się nie udaje. Ja do mojej szkoły dostałem się z tej właśnie drugiej - dla ciebie gorszej listy. Cieszyłem się. Wyluzuj laska, bo strasznie spinasz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Sama sobie zadaje to pytanie. Ale chyba sama boję się przyznać, że w głębi serca znam na nie odpowiedz. Starałam się go kimś zastąpić ale nie umiem. Staram się o nim nie myśleć ale nie umiem. Wracam do tych wspomnień, do momentów kiedy byłam dla niego ważna, do chwil kiedy myślałam, że mnie kocha. I może tak było. Ale ja jak to ja, wszystko popsułam. Popsułam to. A potem miałam do niego pretensje, że nie czekał aż zrozumiem, że go kocham, aż zrozumiem, że jest cudowny. Uwierzcie takich chłopaków jak on już nie ma. A ja to popsułam... Tylko nie wiem dlaczego moje serce nadal ma nadzieje na happy end...
  • awatar Jaka jest prawdziwa Marta?: @gość: Dziękuję za miłe słowa :) Po trochu staram się znowu odbudować zaufanie do ludzi. Miło wiedzieć,że takie sympatyczne osoby czytają mojego bloga ;)
  • awatar Gość: @Jaka jest prawdziwa Marta?: I na pewno kiedyś kogoś znajdziesz. Z pewnością jesteś młodą osobą. Otwórz się na świat, a i on otworzy się na Ciebie.
  • awatar Jaka jest prawdziwa Marta?: @gość: Cały czas czekam na chwilę kiedy poznam kogoś komu będzie na mnie zależeć naprawde. Dziękuję,że zajrzałes/zajrzalas na mojego bloga!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Znacie to uczucie kiedy osoby które was nie lubią starają się aby nikt Was nie lubił? Tak znów chodzi o "te dwie" odnoszę wrażenie, że ile razy z kimś rozmawiam one pojawiają się jakby znikąd i nagle mają bardzo pilną sprawę do tej osoby. Albo kiedy odbywają się w klasie o czymś rozmowy to one zachowują się tak, że jasną dają mi do zrozumienia, że nie jestem mile widziana. Uznałabym, że mam paranoje ale nie tylko ja odnoszę takie wrażenie. Może dla kogoś to śmieszne ale mnie to boli. Bo dlaczego ja nie mogę mieć znajomych? Czy one chcą mnie wykończyć? Czasem się tak czuje, jakby za wszelką cenę chciały mnie zniszczyć, i nie powiem nawet im to wychodzi. Ale staram się być silna bo mam dla kogo. ale czasem opadam z sił i wtedy mam mysli których nie powinnam mieć...
  • awatar Gość: Wyczuwam ogromny ból dupy... Zamiast przejmować się wytworem swojej wyobraźni, zacznij doceniać to co masz, bo za chwile możesz to stracić. Podpinam się do komentarza na dole i pozdrawiam ;)
  • awatar Gość: Po co się nad sobą rozczulać? Lepiej wziąć się w garść i cieszyć się tym, co się ma, bo prawdziwe problemy mogą nadejść :))) Miłego wieczoru
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kiedyś uważałam, że mam osobę której mogę powiedzieć wszystko. Bardzo długo skrywałam w sobie tajemnice, która powoli zaczęła mnie męczyć chciałam z kimś o tym porozmawiać i nagle... poczułam, że mogę, pamiętam, że powiedziałam to szeptem na jednym wdechu. Poczułam ulgę. I zrozumiałam, że w naszej przyjaźni zadziało się coś magicznego, poczułam , że mogę powiedzieć jej wszystko. Dalej wszystko potoczyło się łatwo, powiedziałam jej wszystko nawet to czego nie powinnam. Teraz bardzo tego żałuje... Każdego dnia zastanawiam się, ile osób zna moje tajemnice, ile osób wie o mojej rodzinnie za dużo. Nalezę do osób które potrzebują nieć osobę której będą mogły się wygadać. Powoli kolejne rzeczy niszczą mnie od środka... Ale za każdym razem kiedy chce to komuś powiedzieć paraliżuje mnie strach. Boję się, boję się, że po praz kolejny ktoś mnie zrani...
 

 
Zaczęłam myśleć, że to ze mną jest coś nie tak. Że to wszystko to moja wina. Szukałam swoich błędów analizowałam każde zdanie... Doszukałam się ich dużo, za dużo ale... No właśnie ale, przecież od początku ona wiedziała jaką jestem osobą i co i nagle to okazało się problemem? Uznałam, że zapewne nie da się ze mną zbyt długo wytrzymać... powoli uświadamiałam sobie, że jestem do niczego. Że nigdy nie znajdę nikogo kto mnie polubi. Oczywiście miałam osoby z którymi się "trzymałam" ale czy oni mnie lubili? A może było im mnie po prostu szkoda? Popadłam w paranoje... wszędzie widziałam swoje minusy. Ale obok był mój Aniołek wspominałam już o nim. I teraz mogę powiedzieć z dumą, że ktoś chyba jednak mnie lubi. Agata- dziewczyna z którą wcześniej hmm toczyłam topór wojenny? Okazała się prawdziwą koleżanką zasługującej na miano przyjaciółki. Lecz jeszcze nie nadałam jej tego tytułu, dlaczego? Jestem osobą dla której to słowo znaczy bardzo dużo. I nie nadaje je od tak bo nagle się trzymamy to już jesteśmy przyjaciółkami, nie. Ale Agata jest moją przyjaciółką tylko, że jeszcze chyba nie zdaje sobie sama z tego sprawy.
 

 
Kurczę zbieram się, żeby Wam o tym napisać ale nie wiem czy umiem. W poniedziałek zrobiłam to o czym marzyłam tak długo. Oddałam włosy. Dziwnie się czuje. Z jednej strony jestem szczęśliwa, chce wykrzyczeć światu: TAK! Nareszcie to zrobiłam. Pomogłam komuś. Ale z drugiej strony nie chce, żeby ktoś wiedział. Przecież to nic takiego. Wiele osób tak robi a ja nie staje się dzięki temu lepszym człowiekiem. Po prostu oddałam je i już. Od początku miałam taki plan. Czuje się wewnętrznie rozdarta. Myślałam, że jak to zrobię poczuje się lepiej sama ze sobą. Że poczucie tego że komuś pomogłam w sumie nie wiem co takiego myślałam. Może to śmieszne ale chyba uważałam, że wybaczę sobie...
 

 
Cóż trudno mi o tym pisać... Ale byliście kiedyś w sytuacji kiedy osoba z którą myśleliście że możecie zwojować świat po prostu się od Was odsuwa? Stawia wielki mur nie do przejścia? Zostawia Was po prostu? A wy jak tacy idioci czekacie na nią? Tylko ile można? Nie macie już siły spoglądać jak świetnie się bawi... A przecież nikt nie miał Was rozdzielić. A jej wystarczył dzień(?!) na znalezienie nowej "najlepszej przyjaciółki". A wy teraz czujecie się jakby ktoś zabrał Wam najbliższą osobę można powiedzieć spod nosa. I marzycie o tym aby ona wróciła choć tak bardzo Was zraniła. Ale jak to powiedziała pewna bardzo ważna dla mnie osoba nie warto. Ale o niej i jeszcze jednym moim cichym Aniołeczku opowiem następnym razem.
 

 
Wiecie jak to jest czuć się niepotrzebnym? Być osobą która gdzieś tam jest w tłumie ale jak zniknie nikt tego nie zauważy? A powód tego jest jeden. Jestem osobą która nie ma zalet. I to naprawdę nie ma rzeczy w której jestem dobra. Nie jestem też osobą pozytywną. Znaczy kiedyś uważałam, że jestem towarzyska i dobrze się dogaduje z każdym. Ale niedawno dowiedziałam się, że mówię za dużo i ogólnie jestem denerwująca. Choć muszę przyznać, że też kiedyś uważałam że taka jestem więc ta informacja mnie jakoś szczególnie nie szokowała. Teraz mówię o wiele mniej i nie jestem duszą towarzystwa ale o tym innym razem...
P.S. Tak wracam, potrzebuje tego. Oderwać się choć na chwile. Choć pewnie jestem jedyną osobą która to czyta.
 

 
TAK NA POCZĄTEK BĘDĘ ZMIENIAŁA IMIONA I MIEJSCA
Jaka jest Marta? Niepewna siebie, swoich uczuć i uczuć innych co do niej. Ile to razy zastanawiała się czy on na pewno mnie lubi? Czy ona chce się ze mną spotkać? A może potem będzie się ze mnie śmiać? Ile razy zraniła bliskich oddalając się od nich aby jej nie skrzywdzili. Może po niej tego nie widać ale tworzy wokół siebie kokon. Nikt nie może go przekroczyć. Raz zraniła kogoś kogo nie powinna była zranić i teraz bardzo tego żałuje... Każdego dnia... Ale o tym później.
 

 
Zmieniłam sposób patrzenie na tego bloga... To będzie blog o mnie po prostu. Więc jaka jest prawdziwa Marta? Nie wiem... Sama siebie nie znam ale poznam i wy też
 

 
Patricia niedługo kończy siedemnaście lat i czuje się zagubiona, wściekła, ma ochotę to płakać, to podbijać świat. Lubi muzykę i książki, a ponadto komponuje, gra na gitarze i chce zostać pisarką. Patricia pozna Jordiego w momencie, gdy będzie potrzebować osoby, która jej pomoże, zrozumie ją i pokocha taką, jaka jest.
Książka "Krzyk" napisana przez Jordi Sierra i Fabra jest wspaniałą książką opowiada o spełnianiu marzeń pomimo braku zrozumienia ze strony rodziców. Pokazuje że przyjaźnie mają kryzysy, Ale zawsze trzeba spełniać marzenia bo dzięki nim stajemy się lepsi.Książka po prostu do mnie przemówiła, uważam że to jedna z lepszych historii o przyjaźni, spełnieniu marzeń i miłości.
źródło opisu: http://www.akapit-press.com.pl/sklep/p-288-Krzyk
 

 
Jess jest zastraszana przez swoją rówieśnicę Kez. Z tego powodu jej bezpieczne życie szkolne, zmienia się w piekło. Kez ma również mnóstwo problemów, ale wciąż pociesza ją fakt, że jest lepsza od Jess - a przynajmniej tak myśli... Bezkompromisowo i celnie ujęty problem, z którym borykają się nastolatki na co dzień.
Książka napisana przez Eva Ainsworth jest jedną z lepszych książek jaką czytałam a czytam nie mało. Myślę że trzeba najpierw zwrócić uwagę na okładkę książki . Jest wykonana z cytatów z książki i wygład po prostu super . Książka kupiona przypadkowo okazała się strzałem w dziesiątkę. Pokazuje że szkolni gnębicie wcale nie są tacy twardzi i lubiani jak mogło by się wydawać. A miłość bywa ślepa W książce spodobało mi się również to że każdy dzień zaczyna się postem z facebooka. Naprawdę książka godna polecenia i uwagi. Która mi otworzyła oczy i mam nadzieję że tak samo będzie z wami
 

 
Hej, dawno mnie tu nie było. Ale powracam z masą nowych pomysłów na blog. Założyłam pocztę martastarasiepomoc@wp.pl . Będziecie mogli do mnie pisać e-mail a ja będę starała się wam pomoc. Co wy na to? Przyznam się że pomysł wzięłam z książki dam_radę.blog. Czekam na wasze wiadomości . Jeśli ktoś będzie chciał będę dodawać jego problem wraz z radą na blog(oczywiście anonimowo) jeśli nie to nie ma żadnego problemu .
Kolejną rzeczą jaką będę dodawać na bloga to co tygodniowa recenzja jakieś książki. Mam nadzieje że podobają się Wam moje pomysły Czekam na wiadomości
 

 
Wiele osób twierdzi że to mit. Wymyślona choroba. Ale czy na pewno? Sama ją mam... Ostatnio usłyszałam że jestem ułomna, ale to nie moja wina że mój mózg pracuje inaczej. Często nikt mi nie wierzy że jestem dyslektyczką bo przecież dobrze się uczę... Ale nikt jakoś nie rozumie jak to jest kiedy czytasz na głos i wiesz że przeczytałeś to źle bo mylą ci się literki. Szukałam w internecie jakiś fajnej motywacji ze wcale nie jestem ułomna... A wiecie co znalazłam? Tylko jakieś nie mile komentarze ze leniów nazywa się teraz dyslektykami. Widać ze niektórzy nie rozumieją co to naprawdę jest dysleksja I mam prośbę jeśli nie masz dysleksji i nie wiesz jak to jest nie obrażaj dyslektyków, my naprawdę nie mamy tak łatwo
P.S. wcale nie twierdze teraz że mamy w życiu tak trudno i trzeba się nad nami litować. Po prostu czasem słowa bolą mocno a wcale nie są uzasadnione...
Racja to nie wyrok! Niech zobaczą że my też możemy!
 

 
Chyba każdy je ma- ja też i to duże. Ale wiecie co? Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu-Antoine de Saint-Exupéry – Mały Książę
No właśnie, nie ważne jak wyglądasz ważne co masz w środku!Wiem łatwo się gada. Ale każda z nas jest piękna na swój własny sposób Każda jest wyjątkowa i będzie taka do końca życia dla tego jedynego
  • awatar J∆ῳ◊Я∑к: He no właśnie łatwo się gada ..większość niestety za wysokiej samooceny nie ma
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jestem 100% kociarą. To nie jest tak że nie lubię psów kocham je. Tylko koty mnie intrygują. Psy są takie kochające i wierne a koty? Nigdy nie wiadomo co siedzi w tej jego małej słodziutkiej główce, są nieprzewidywalne. Robią co chcą ale czasem są naprawdę kochane
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
1. Mam na imię Marta
2. Chodzę do klasy 2 gimnazjum
3. Mam kotka i psa
4. Mój kot i mój pies są maści rudej (?!)
5. Ryszard to kotek
6. Atos to piesek
7. Atos ma 12 lat
8. Ryszard ma 5 lat
9. Lubię pastelowe kolory
11. Mój ulubiony kolor to błękit
12. Mam 14 lat
13.Jestem książkoholikem
14. Wege
15. teraz czytam: Harry Potter i czara ognia
16 Teraz czytam: Tylko ciebie chce
17. Teraz czytam Pamiętniki Wampirów: księga 3
18.Teraz czytam: Wystarczy być
19.Teraz czytam: Legendy Świętokrzyskie
20.Wiem że czytam dużo naraz
21. Uwielbiam krainę lodu <3
22. Jestem Elsą
23. Jelsa- najlepsza para forever *.*
24.Nie mam talentu artystycznego
25. Kocham trzy metry nad niebem
26. Uwielbiam miłość na wybiegu
27. Kocham Igrzyska śmierci
28. Lubie biologie i chemie
29. W przyszłości chce być psychologiem
30. Moim marzeniem jest komuś pomoc
31. chciałabym się zmienić na lepsze
32. Kocham wszystkich ludzi
33. Szybko się denerwuje
34. Jestem normalną dziewczyną
35. Nie ma we mnie nic nadzwyczajnego
36. Kocham jeść *,*
37. Mam dużo marzeń
38. Mam 2 starsze siostry i 2 starszych braci
39. jestem niska
40. Myślę że większość osób mnie nie lubi
41. Kocham na dobre i na złe
42. Oglądam też Barwy szczęścia
43. Policjanci i Policjantki kolejny mój serial
44. Salon sukni ślubnych- moja wielka miłość
45. Oglądam bardzo dużo seriali
46. Jak mogłam zapomnieć jeszcze- Rolnik szuka żony
47. Wracając do Na dobre i na złe chce żeby Wiktoria była z Adamem <3
48. Chodzę na zumbe
49. Ostatnio dużo się uczę
50. Często daje rady
51. Sama ich nie wykorzystuje
52. Obecnie jestem przeziębiona
53. Mój kotek ma chorą łapę
54. Moją ulubioną książką jest: Zostań jeśli kochasz
55. A drugą ulubioną jest jej druga cześć: Wróć jeśli pamiętasz
56. Nie wiem już co pisać więc będę pisać pierdoły
57. Nie mam ulubionego filmu
58. Ale bardzo lubię miłość na wybiegu *-*
59. Trzy metry nad niebem ( polecam książkę)
60. Jestem głupia
61. Moja babcia ma czarnego kota XD
62. I czarnego psa
63. Lubię poznawać nowe rzeczy
64. Mam wiele wad
65. Nie jestem zarozumiała
66. Umiem przyznać się do błędu
67. Jestem tolerancyjna
68. Ostatnio rzadko wchodziłam na bloga
69. Uwielbiam piosenkę pomimo burz *,*
70. Musze obejrzeć Strażników marzeń
71. 22 lutego mam imieninki
72. Mam niebieskie oczy
73. Mam mega dziwne usta
74. Często płacze
75. Często chce mi się śmiać w złych momentach
76. Szybko się zamyślam
77. Boję się dużo rzeczy
78. Jak byłam mała bałam się ryb O.o
79. Moim marzeniem jest mieć mini świnkę
80. I chomika
81.Brzydko pisze
82. Jestem patriotką
83. Ostatnio często boli mnie głowa
84. Kocham małe dzieci
85. Często muszę nosić różowe ciuchy O,o
86. Bo w innych kolorach wyglądam jak trup
87. Nie lubię przymierzać ciuchów
88. Nie umiem grać w nogę
89. Ani w siatkówkę
90. W ręczną tak średnio
91. Ale kocham koszykówkę
92. Jak byłam mała to kochałam Hannah Montana
93. A oni to często wykorzystują
94. i mnie ranią :’)
95. A ja zawsze im wybaczam
96. Lubię świeczki *.*
97. Nie robię sobie zdjęć
98. Jestem nie fotogeniczna
99. Mam dysleksje
100. Nie wierzę w to ale właśnie skończyłam 100 rzeczy o mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Przyznaje się jestem książkoholikem. Uwielbiam czytać to przenoszenie się w inny świat. Najbardziej lubię książki fantasty. I oczywiście z wątkiem miłosnym <3. Często nie rozumiem ludzi którzy nie czytają- a oni nie rozumieją mnie. Czytanie to naprawdę super sprawa i nie mowie tu o czytaniu lektur ale jeśli weźmiemy do reki książkę o czymś co nas naprawdę interesuje to gwarantuje że czytanie będzie nam sprawiać przyjemność.
P.S. już 1000 bardzo dziękuję <3 odwiedzin z tej okazji zmiana wyglądu jak się podoba? I tak wiem nie zrobiłam jeszcze tagu 100 rzeczy o mnie dodam w weekend obiecuje
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tak jak obiecałam oto post o mnie. Więc jestem Kwiatonator, od kiedy? Nie wiem dokładnie ale na pewno ponad 4 lata. Nie od razu byłam taką ogromną fanką jak teraz ale od zawsze go lubiłam. Byłam z nim od czasu intelektualisty Często się spotykam z pytaniem ty na serio go lubisz? Przecież jesteś normalna. Po prostu niektórzy myślą że jak jesteś jego fanką to jesteś od razu Kwiatopato a tak nie jest. Po prostu lubię jego muzykę, i go bo naprawdę jest cudownym człowiekiem. I każdemu polecam posłuchania jego nowej choć już nie takiej nowej płyty bo Dawid strasznie zmienił swoją muzykę a ludzie którzy go nie lubią zatrzymali się na Biegnijmy.Oczywiście nie każdy musi go lubić i ja to rozumiem i szanuje A przy okazji przypominam o dawaniu mi wyzwania bo na razie jest tylko jedno Czekam na nie do soboty
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Okej, więc dzięki za nominacje: http://disneyowa13.pinger.pl
Mnie denerwują następujące rzeczy:
1. Ludzie zbyt pewni siebie.
2. Ludzie bez poczucia humoru
3. Jak coś trzeba tłumaczyć 200 razy
4. Ludzie którzy nikogo nie lubią
5. Fałszywi ludzie
6. Zachowanie typu księżniczka (nic mi się nie chce, nie dotknę tego, itp)
7. Ludzie którzy próbują udowodnić że to co robię nie ma sensu
8. Ludzie którzy narzucają swoje zdanie
To chyba tyle
Ja nominuje:http://dovelove14.pinger.pl , http://ewela123321.pinger.pl
 

 
Postanowiłam że co tydzień będę dodawać post o mnie moich zainteresowaniach itp. Dziś tym tematem będzie wegetarianizm.
Jestem wege od prawie 2 lat. Za każdym razem słyszę tylko pytania po co? dlaczego? A to jest proste kocham zwierzęta, nie tylko kotki i pieski ale także świnie i krowy. Nie powiem że zanim zaczęłam być wege mięso mi nie smakowało bo to nie prawda, jadłam je jak każdy. Ale pewnego dnia powiedziałam dość i tak zostało. To trudna droga jest na niej wiele wyrzeczeń ale nareszcie mogę spojrzeć w oczy zwierzętom i nie mieć wyrzutów sumienia. Nie chce żeby teraz komuś zrobiło się głupio i przestał jeść mięso bo nie o to mi chodzi. Nie chce nikogo na to namawiać bo nie na tym to polega, człowiek musi poczuć w sobie że jest gotowy...
  • awatar #Love #TyNa ❤: Fajny pomysł, ja osobiście nie jestem wege, ale nic do takich osób nie mam. ;) Obserwuję liczę na to samo. <3
  • awatar it is my time - tylko ja i ja: @Dove Cameron ~ Love Forever: Dla płci przeciwnej to czarna magia :D i tak jest na obiedzie jestem najpopularniejszą osobą w szkole :) i również obserwuje
  • awatar Dove Cameron ~ Love Forever: ja zaczęłam być wege rok temu :) Jakoś idzie nie? A w szkole jak? Czy płeć przeciwna gada na obiedzie coś typu "Daj jak nie chcesz" i wgl? xD Noo xD A tak ogólnie to OBSERWUJĘ :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Blog ma 510 odwiedzin a to dopiero 26 dni!!!! Łał to tak jak obiecałam teraz czas na wyzwanie, co wy na to że do 10 października, będziecie pod tym postem dodawać propozycje wyzwania dla mnie a potem zrobimy konkurs Czekam! i liczę na kreatywność
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie wierze już 300 odwiedzin dziękuję <3 To może jak blog będzie miał 30 dni i 500 odwiedzin to zrobię jedno wyzwanie które wy mi zadacie co wy na to? a może macie inny pomysł? Czekam na propozycje
 

 
Więc koncert był meeeega udany Stałam bardzo blisko sceny i widziałam Dawida idealnie Było dużo pozytywnej energii i łez :' potem zaczęło padać, zrobiło się ciemno i padało ale ja to zobaczyłam dopiero po koncercie Spełniłam swoje marzenie już po raz drugi Najlepsze urodziny w życiu
 

 
Heeej, mała zmiana w nazwie jak wam się podoba? Może macie propozycje na nową? piszcie w komach czekam Ale może powiem skąd ta zmiana, ktoś mi doradził że może będę pisała o wszystkim i to dobry pomysł Zdjęcie nie jest może idealne ale zrobione przez mnie dlatego je uwielbiam, może opowiedzieć coś o moim drugim koncercie Dawida który odbył się w moje urodziny?
 

 
Okej to może najpierw opowiem coś o sobie?
*14 lat
* Marta
* śmieje się z wszystkiego taki śmieszek
*wege
*Kwiatonator
* kocham Jelse <3
* mam świra na punkcie kotów <3
* mam kotka Ryszarda i psa Atoska <3
* lubię pomagać innym
Jak macie jakieś pytania to zadawajcie śmiało
 

 
Hmm... Od czego zacząć? Więc może najpierw powiem coś o sobie. Jestem wielką fanką tego pana na zdjęciu Kocham krainę lodu <3 i czytanie <3 Hmmm może wam się spodoba mój blog?
P.S. Już wcześniej prowadziłam bloga ale na innej stronie oto link do niego: http://bezguscieoceniamode.blog.pl może ktoś zajrzy?
  • awatar serpentard210: Wiesz jak tak patrzę to mamy trochę wspólnego, też kocham czytać, kocham Frozen i mam na imię Marta XD Będe wpadać :)
  • awatar Gość: uuu, ciekawie się zapowiada :) Powodzenia :)
  • awatar ♥ Disney & DreamWorks ~ To co kocham ♥: Witaj na Pingerze! życzę ci powodzenia i wielu wielu odwiedzin :) również kocham krainę lodu :* obserwuje i dodałam do znaj :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›